pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Najpopularniejsze

  • 4 listopada 2014
  • 8 listopada 2014
  • wyświetleń: 70614

Wrona: pożar został ugaszony

We wtorek wieczorem, w zakładzie produkcji podłoża pod uprawę pieczarek w Pszczynie przy ulicy Polne Domy wybuchł ogromny pożar. Na szczęście nikomu nic się nie stało, akcja gaszenia trwała całą noc i była kontynuowana w kolejne dni, aż do soboty. Właściciel firmy twierdzi, że to podpalenie i wyznaczy wysoką nagrodę za wskazanie sprawcy.

Chociaż nie ustalono jeszcze przyczyny pożaru, to właściciel nie ma wątpliwości, że było to celowe działanie.

"W związku z podpaleniem dużej ilości słomy znajdującej się na terenie firmy właściciel Ryszard Wrona wyznaczył nagrodę w kwocie 10000 zł osobie, która wskaże sprawcę podpalenia." - takie oświadczenie opublikowano w czwartek popołudniu na stronie internetowej zakładu.

Pożarzysko w zakładzie produkcji podłoża do uprawy pieczarek - 06.11.2014 (popołudnie) · fot.


Na stronie internetowej firmy Wrona pojawiły się także w czwartek podziękowania dla osób, które brały udział w akcji gaszenia pożaru:

Serdecznie dziękuję strażakom z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pszczynie oraz druhom z Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu pszczyńskiego, którzy od wtorku, 4 listopada gaszą pożar słomy na terenie mojego zakładu. Podziękowania kieruję także dla Komendy Miejskiej PSP w Tychach oraz Komendy Wojewódzkiej w Katowicach, za wsparcie wtorkowej akcji.

Podziękowania również dla starosty pszczyńskiego, Pawła Sadzy, który wraz z naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obywatelskich Starostwa Powiatowego w Pszczynie we wtorek, w godzinach nocnych przez kilka godzin był na terenie mojego zakładu, oferując pomoc i bardzo szybko organizując posiłki energetyczne dla pracujących na miejscu strażaków.

Dziękuję też burmistrzowi Pszczyny, Dariuszowi Skrobolowi, który zaoferował swoją pomoc, gdyby zaistniała taka potrzeba.

Swoje podziękowania w szczególności kieruję do pracowników zakładu biorących czynny udział w akcji gaszenia pożaru. Pomagającym firmom z okolic jak również do okolicznych mieszkańców, którzy pomagali strażakom rozwijać węże oraz kierowali ruchem.

Ryszard Wrona
Właściciel Zakładu Produkcja Podłoża pod Uprawę Pieczarek w Pszczynie


WIDEO: St. kpt. Mateusz Caputa z pszczyńskiej straży pożarnej podsumowuje dotychczasowe działania strażaków w akcji gaszenia pożaru



We wtorek w zakładzie zapaliło się składowisko słomy na powierzchni około 4000 m kw. Najtrudniejsza sytuacja panowała od strony ulicy Lotników. Na miejsce najpierw wezwano 10 jednostek straży pożarnej, ale nie było to wystarczająco. Ze względu na silny i utrudniający pracę wiatr, wezwano kolejnych kilkanaście wozów.

WIDEO: Pożar w zakładzie produkcji podłoża pod uprawę pieczarek w Pszczynie



Z ogniem walczyły jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Pszczyny, Katowic, Bielska-Białej oraz z Tychów, a także ochotnicy z okolicznych OSP (między innymi: Wola, Miedźna, Jankowice, Piasek, Pszczyna, Wisła Wielka, Mizerów, Ćwiklice, Studzienice, Studzionka).

Na szczęście w czwartek przed 22.00 sytuację udało się opanować tak, by ogień się nie rozprzestrzeniał i aby nie było zagrożenia dla pobliskich budynków. Przez gryzący dym niesiony wiatrem w strefie bezpośrednio przy pożarzysku strażacy musieli pracować w aparatach tlenowych. Ogień dogaszano między innymi z użyciem kilku działek wodnych o dużym zasięgu.

Pożar w zakładzie produkcji podłoża do uprawy pieczarek - 04.11.2014 · fot.


Problemem okazał się utrudniony dostęp do wody. Strażacy byli zmuszeni rozwinąć kilka linii zasilających wody z hydrantów od strony ul. Studzienickiej, a ze względu na duże odległości w sieci hydrantowej często odczuwalny był spadek ciśnienia. Dodatkowo woda była wożona z ujęć w okolicy ul. Polne Domy.

Jeszcze we wtorek na miejscu pojawili się przedstawiciele zarządzania kryzysowego, był także starosta Paweł Sadza.

W środę od godzin porannych był rozbierany bróg słomy, była ona przekładana przez maszyny w zakładzie. Na miejscu było kilka wozów straży, część strażaków pracowała na terenie zakładu, reszta od strony ul. Studzienickiej. Każda płonąca bela była obficie gaszona. Rozebrano także duży fragmentu stogu, który w nocy płonął.

Pożarzysko w zakładzie produkcji podłoża do uprawy pieczarek - 05.11.2014 · fot.


Na miejscu od początku obecni byli także policjanci, jednak rozpoczęcie oględzin trzeba było przesunąć ze względu na nieugaszony ogień.

- Właściciel nie był w stanie wskazać przyczyny pożaru i nie był w stanie od razu oszacować strat - mówi st.asp. Karolina Błaszczyk, rzecznik pszczyńskiej policji. - Z uwagi na dogaszanie pożaru oraz porę nocną odstąpiono od przeprowadzenia policyjnych oględzin z udziałem biegłego. Rozpoczną się on jak tylko warunki będą sprzyjać. Musimy wiedzieć czy ktoś podpalił, czy doszło do samozapalenia.

W czwartek rano straż nadal gasiła słomę. Bróg został przekopany i był dogaszany. Na miejscu było co najmniej sześć jednostek straży pożarnej, zarówno PSP, jak i OSP. Woda była wciąż podawana z sieci hydrantowej z ul. Studzienickiej oraz z drugiej linii z terenu zakładu.

Pożarzysko w zakładzie produkcji podłoża do uprawy pieczarek - 06.11.2014 · fot.


Prace przy gaszeniu kontynuowano popołudniu. Na miejscu znajdowało się kilkudziesięciu strażaków oraz kilka bojowych wozów z jednostek zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Wraz ze strażakami na miejscu, głównie przy przemieszczaniu bel słomy pracowali cały czas pracownicy zakładu na terenie, którego wybuchł pożar.

Jak informuje st. kp. Mateusz Caputa, dogaszanie słomy potrwa co najmniej do piątkowego wieczora. Utrudniony jest dostęp do brogu bel słomy, wokół którego w wyniku nieustannego polewania wodą już od 2 dni ziemia była bardzo rozmiękła. Kołowe ładowarki teleskopowe często topiły się tutaj w błocie. Po wyjęciu z tlącego się cały czas brogu słomy pojedynczych jej bel, były one obficie polewane wodą przez strażaków i dopiero po zupełnym ich dogaszeniu przekładane na ogromną już stertę nadpalonej słomy.

Straż skróciła znacznie linie zasilające wody z hydrantów przy ul. Studzienickiej, ale nadal od hydrantu do miejsca dogaszania biegło kilkaset metrów węży strażackich. Od strony wewnętrznej zakładu straż korzysta z sieci wodnej na zakładzie.

Pożarzysko w zakładzie produkcji podłoża do uprawy pieczarek - 06.11.2014 (popołudnie) · fot.


Ostatecznie ogień udało się całkowicie ugasić w sobotę. Należy spodziewać się, że w najbliższych dniach przeprowadzone zostaną oględziny z udziałem biegłego, które pozwolą ustalić tego olbrzymiego przyczynę pożaru.

new / pless.pl

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.