pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Najpopularniejsze

  • 4 września 2017
  • 10 września 2017
  • wyświetleń: 8383

Rok szkolny pod znakiem reform. Jak radzą sobie z nimi w Pszczynie?

Dobiegły końca tegoroczne letnie wakacje. 4 września w całym kraju do szkół wracają uczniowie, niektórzy wejdą jednak w szkolne progi po raz pierwszy, a rozpoczęcie nauki na szczeblu podstawowym uświetnią tradycyjną tytą. Czas wakacji nie był okresem lenistwa w szkołach. Placówki remontowano, przebudowywano i przystosowywano do zmian po reformie oświaty.

Barbara Sopot-Zembok, zastępczyni burmistrza Pszczyny, odpowiedzialna za oświatę · fot.


W gminie Pszczyna w roku szkolnym naukę rozpoczęło dziś w podstawówkach 4067 dzieci, w tym 628 z nich poszło po raz pierwszy do szkoły. Do gimnazjów w roku szkolnym 2017/2018 uczęszczać będzie 1069 uczniów. W mury jedynego gminnego liceum (na osiedlu Piastów) weszło dziś 325 uczniów. Kolejnych kilkuset nastolatków wstąpiło dziś w progi Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego, Powiatowego Zespołu Szkół nr 1 i Powiatowego Zespołu Szkół nr 2.

Rok szkolny obowiązuje także przedszkolaki. W publicznych przedszkolach i oddziałach przedszkolnych znalazło się miejsce dla 2126 dzieci.

- Placówki przygotowane są najlepiej jak potrafiliśmy to zrobić i najlepiej jak się dało - powiedziała nam jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego zastępczyni burmistrza Pszczyny, Barbara Sopot-Zembok. Jak dodała, wszystkie szkoły na pewno ruszą 4 września, a przedszkola 1 września i wszystkie są na tyle przygotowane na ile to można było zrobić.

Otwarcie tego roku szkolnego wymagało jednak więcej przygotowań niż poprzednio. Wynika to z wprowadzonych w całym kraju zmian.

- Przede wszystkim cofnięto sześciolatki do przedszkoli. To wymusiło na nas szybkie wymyślenie, gdzie umieścić około 600 dzieci. W tym roku nam się to udało, ponieważ nie wszyscy rodzice trzylatków koniecznie swoje dzieci zapisali do przedszkoli, dzięki temu jesteśmy "na styk". Ile miejsc przygotowaliśmy, tyle dzieci mamy - powiedziała zastępczyni burmistrza. - Może nie każdy jest zadowolony z miejsca, gdzie dziecko zostało przydzielone, ale gmina wywiązała się z tego obowiązku.

Co się tyczy przedszkoli i oddziałów przedszkolnych, są miejsca, gdzie prace właśnie się zakończyły lub dobiegają końca. Tak jest w Jankowicach (prace przy odpowiedniej wentylacji) oraz w Porębie, gdzie "rzutem na taśmę" zaadaptowano dla najmłodszych dwa pomieszczenia. Gdzieniegdzie prowadzono drobne remonty, wszędzie jednak dla dzieci znaleziono wystarczająco miejsca.

Wyjątkiem jest przedszkole na osiedlu Stara Wieś, gdzie prace - wbrew wcześniejszym obietnicom wykonawcy - się przedłużają. Problem ten skutkuje tym, że brakuje sal dla części małych pszczynian.

- Piętro jednego segmentu zostanie oddzielone od szkoły i będzie przystosowane do sal przedszkolnych dla dzieci. Zostanie następnie połączone ze starym przedszkolem - opisywała zakres inwestycji Barbara Sopot Zembok w rozmowie z naszą redakcją.

Zastępczyni burmistrza spotkała się z rodzicami dzieci z tej części Pszczyny i poprosiła, by w ramach możliwości nie przysyłali do przedszkola swoich dzieci od 1 września i wstrzymali się do czasu przystosowania kilku pomieszczeń w szkole i ośrodku kultury. Jak nam powiedziała, wśród rodziców było duże zrozumienie tej sytuacji. - Wszyscy się bardzo starają, aby to trwało krótko - dodała.

Trwają także prace w Piasku. Dzieci zostaną przyjęte do przedszkola w listopadzie. Wszyscy zostali o tym poinformowani już w czerwcu. Tutaj także Sopot-Zembok chwali życzliwość mieszkańców i porozumienie pomiędzy urzędem a rodzicami.

Zapowiada, że w kolejnych latach będą czynione kroki, by wybudować budynek przedszkola w Studzienicach i Czarkowie. Na liście miejsc, które potrzebują możliwie najszybszych inwestycji jest też Wisła Wielka.

- Druga zmiana to reforma (likwidująca gimnazja - przyp. red.) podpisana w styczniu przez pana prezydenta. Nie wszystko da się zrobić od razu. Skoro we wszystkich gminach są potrzebne ekipy (budowlane - przyp. red), a okres przystosowania może być tylko w okresie wakacji szkolnych. To są właściwie dwa miesiące - wyjaśniła zastępczyni burmistrza.

W rezultacie wśród gminnych placówek w tym roku szkolnym pojawiła się nowa - to Szkoła Podstawowa nr 5 na osiedlu Piastów. W nową placówkę włączono teraz dawne Publiczne Gimnazjum nr 2.

- Sale są przygotowane, odmalowane. kończy się remont ubikacji, ale to zostanie zrobione na dniach - mówiła z końcem sierpnia Barbara Sopot-Zembok. - Konieczny tam będzie plac zabaw, ale to inwestycja do zrealizowania w przyszłym roku - dodała, zwracając uwagę, że takowe znajdują się wszędzie tam, gdzie uczęszczają młodsze dzieci.

Tak jak gimnazjalna "dwójka" przeszła pod SP nr 5, tak również stało się z pozostałymi gimnazjami. Choć wciąż uczęszczać do nich będą dwa ostatnie roczniki, tu już zostały wchłonięcie przez sąsiednie podstawówki.

Nowe reformy w wielu miejscach (między innymi w Szkole Podstawowej nr 2 w Pszczynie) oznaczają sporą zmianowość w najbliższych dwóch latach. - Niektóre dzieci będą się uczyć do 17.00. To efekt ciężkiej sytuacji lokalowej szkół - powiedziała zastępczyni burmistrza, tłumacząc, że oddział klasowy może liczyć maksymalnie 25 uczniów. - Jeśli w danej wsi jest 25 uczniów, to tworzymy jedną klasę, a jeśli jest 26, to już musimy stworzyć dwie klasy. Te dwie klasy muszą uczyć się w dwóch salach.

Te zmiany to utrudnienia dla uczniów, ale i ryzyko zwolnienia nauczycieli. Póki co udało się utrzymać etaty osób pracujących w edukacji. - Dopóki mamy jeszcze dwa roczniki gimnazjów i trzeba je prowadzić, nie redukowaliśmy etatów, co najwyżej przenosiliśmy nauczycieli do innego miejsca - opisała sytuację kadrową Barbara Sopot -Zembok, lecz dodała, że sytuacja może się zmienić za rok i za dwa. - W przyszłym roku może już być redukcja etatów. Będziemy się starali znaleźć dla tych ludzi zatrudnienie gdzie indziej, ale niczego nie gwarantuję. Już za dwa lata cześć nauczycieli straci pracę. Będziemy mieli jeden rocznik uczniów mniej. W tym roku mamy jeszcze dziewięć objętych naszym systemem edukacji, a wtedy już tylko osiem.

Zastępczyni burmistrza zapewniła, ze szkoły stają na głowie, by sprostać nowej sytuacji. - Trzeba ludziom dać czas, aby takie coś przygotować. To naprawdę dłuższy proces wymagający przemyślenia, przeanalizowania wielu rzeczy, aby wybrać najlepszy wariant, znaleźć środki na to wszystko. Wysiłek wszystkich jest bardzo duży, aby jak najmniej na tym ucierpiały dzieci, żeby nie dostrzegły, że ta zmiana jest tak spora i żeby miały zapewnioną ciągłość edukacji.

Tytułem porządku warto dodać, że kalendarz na rok szkolny 2017/2018 przewiduje dwie przerwy świąteczne w zajęciach dydaktycznych: zimową (23-31 grudnia 2017 r.) i wiosenną (29 marca - 3 kwietnia 2018 r.). Ferie zimowe w województwie śląskim odbędą się w okresie 29 stycznia - 11 lutego. Wakacje letnie rozpoczną się ponownie 23 czerwca.

Oskar Piecuch / pless.pl

Reklama

LINKI MODUŁ 1

LINKI MODUŁ 2

Komentarze