pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Najpopularniejsze

  • 3 października 2017
  • wyświetleń: 9430

693 zarzuty dla lekarzy wypisujących "lewe" zwolnienia L4

Wypisywanie górnikom lewych zwolnień lekarskich L-4 przez dwoje lekarzy z Jastrzębia-Zdroju już wkrótce znajdzie swój finał w sądzie. Postępowanie, przy którym przez przeszło 3 lata pracowali policjanci z pszczyńskich i jastrzębskich komórek ds. zwalczania przestępczości gospodarczej, zakończyło się aktem oskarżenia z 693 zarzutami.

Początkowo wszczęto dochodzenie w trakcie którego dążono do ustalenia pracowników kopalni posługujących się niezgodnymi z rzeczywistością drukami L-4. Później, kiedy zebrana dokumentacja wskazała na możliwość wystąpienia przestępstwa dotyczącego przyjmowania korzyści majątkowych przez dwoje lekarzy z Jastrzębia Zdroju, podjęto decyzję o wszczęciu śledztwa.

W toku całego postępowania przesłuchano kilkudziesięciu świadków, wykonano czynności okazania mające na celu ustalenie i potwierdzenie tożsamości osób zamieszanych w ten przestępczy proceder. Zabezpieczono również na potrzeby śledztwa zakwestionowane druki L-4. Ostatecznie, aż 294 uznano za dowody rzeczowe.

Artykuły, które wymieniono w sporządzonym z końcem września tego roku akcie oskarżenia, dotyczą głównie kwalifikowanego typu występku sprzedajności przez osoby pełniące funkcje publiczne, poświadczeń nieprawdy i pomocnictwa w oszustwach. Zarówno, 65-latka, jak i 59-latkę - lekarzy pracujących w jednej z jastrzębskich przychodni, oskarża się o popełnienie w sumie ponad 400- stu tego typu czynów. Głównie wiążą się one z odpłatnym wystawieniem przez nich lewych zwolnień lekarskich pracownikom kopalni. Treść opisanych w akcie przestępstw w większości jest podobna, różnice dotyczą głównie kwot pieniędzy kasowanych za usługę wystawienia L-4 oraz dat i nazwisk rzekomych chorych górników. Kolejne, ponad 200 czynów wymienionych w akcie, dotyczyło pozostałych 7 oskarżonych. Oni również muszą liczyć się z sankcjami karnymi mającymi związek z poświadczeniem nieprawdy, łapownictwem i licznymi oszustwami. W toku postępowania wyłączono również materiały w stosunku do kilkunastu górników, którzy przyznali się do przedstawionych im zarzutów i wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze.

W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono także cennik lewych zwolnień. Zakładał on stawkę za dzień, a nawet za dzień wsteczny. Podstawowa wynosiła 20 złotych. Tam, gdzie nie było podanej ceny, obowiązywał kwota wyjściowa 50 złotych. Oprócz lekarza, za fatygę kasował również pośrednik. Tu, ceny wahały się od 50 do 100 złotych. Taka osoba była w stanie zarobić miesięcznie od 500 do 700 złotych. Zdarzały się też sytuacje, że podczas jednej wizyty lekarskiej wypisywano zwolnienia dla kilku zainteresowanych tą możliwością górników. Często jednak, kontakt owych pacjentów ograniczał się jedynie do przekazania pośrednikowi pieniędzy za usługę i danych, które miały znaleźć się na druku L-4. Istotne jest to, że większość wypisywanych zwolnień wynikała z potrzeby usprawiedliwienia nieobecności w pracy po tzw. przepiciu lub zaspaniu. Nigdy, wypisanie druku L-4 nie wiązało się z chorobą. .

W stosunku do oskarżonych lekarzy zastosowano poręczenie majątkowe oraz zabezpieczenie majątkowe na poczet grożącej kary grzywny oraz obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych.

new / pless.pl, źródło: KPP Pszczyna

Reklama

LINKI MODUŁ 1

LINKI MODUŁ 2

Komentarze